Z końcem kwietnia Kazimierz Marcinkiewicz
niemal na pewno straci pracę w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju, twierdzi "Dziennik". Zdaniem tej gazety misji nie przedłuży mu prezes NBP Sławomir Skrzypek. "Dziennik" pisze także, że Marcinkiewicz liczy na przejęcie fotela premiera, gdy Donaldowi Tuskowi uda się zostać prezydentem.